czyli laik ogląda klasykę
Blog > Komentarze do wpisu
169. Gasnący Płomień - thriller w klimacie wiktoriańskim
Po obejrzeniu tego filmu sprawdziłem nazwisko reżysera i... musiałem sprawdzić jeszcze raz. Gasnący Płomień bardziej mi pasuje do filmów Hitchcocka niż Cukora, którego kojarzyłem wcześniej (może niesłusznie) raczej z trochę patetycznych melodramatów. Tymczasem Gasnący Płomień to trzymający w napięciu thriller (chociaż w klimacie wiktoriańskim, który kojarzy się z melodramatami).

Paulę poznajemy jako młodą dziewczynę, która wyjeżdża z Londynu, po odkryciu zwłok swojej ciotki, która została zamordowana. Dowiadujemy się, że dziewczyna jest sierotą, a owa ciotka zastępowała jej matkę. Następnie akcja przeskakuje o kilka lat do przodu. Paula zakochuje się w Gregorze. Biorą ślub i pod namową męża dziewczyna zgadza się na powrót do Londynu do domu, z którym wiążą się traumatyczne wspomnienia. Z biegiem czasu Paula zaczyna popadać w paranoję. Słyszy głosy, widzi rzeczy, których nie ma, chowa różne przedmioty, a potem nie pamięta gdzie. Jednak czy Paula faktycznie traci zmysły, czy jej mąż, o którym w sumie dziewczyna nic nie wie, wmawia jej niepoczytalność?

Film jest bardzo dobry. Nastórj grozy, osamotnienia głównej bohaterki potęguje świetnie dobrana scenografia. Wiktoriańska posiadłość, czy zamglona uliczka, w której znika co noc Gregor budują klimat opowieści. Największy chyba jednak plus dla Charlesa Boyera za rolę Gregora. Ma to wszystko co powinien posiadać mocny czarny charakter: determinację, siłę, brak jakichkolwiek skrupułów oraz krańcowy egoizm. W porównaniu z Boyerem, moim zdaniem Ingrid Bergman wypada blado (dostała za tą rolę oscara, ale na temat słuszności oscarów nie chcę się tu wypowiadać, bo to długiwywód byłby). Ale taką też miała rolę. Paula jest osobą zagubioną i dużo słabszą od Gregora. Natomiast jej postępująca utrata zmysłów jest zagrana wiarygodnie.

Jedyne co z dzisiejszej perspektywy może wydawać się dziwne to fakt, że Paula się tak bardzo uzależniła od męża. Daje sobie wmówić, że popada w obłęd i dopiero dzięki impulsowi z zewnątrz w osobie Briana (w tej roli Joseph Cotton) decyduje się walczyć z przytłaczającym mężem. Dziwić może to czemu tak daje sobie pomiatać skoro zarówno dom jak i majątek należą do niej nie do męża. Rozumiem, że stosunki między kobietami a mężczyznami były kiedyś zupełnie inne i inne było postrzeganie ról społecznych. Dlatego właśnie nie pisze o tym jako o zarzucie względem filmu. Mam tylko taka refleksję, że w dzisiejszych czasach ten scenariusz by juz raczej nie przeszedł. Co ciekawe, Cotton znany już z filmu Cień Wątpliwości tym razem dostał rolę zupełnie inną. Jego postacie z obu tych filmów sa zupełnymi przeciwieństwami, a jednak w obu przypadkach Cotton jest całkowicie wiarygodny.

W efekcie mamy bardzo zgrabny, trzymający w napięciu thriller ze świetnym ostatnim dialogiem pomiędzy parą głównych bohaterów. Nie przytoczę go jednak. Zostawię tą przyjemność na czas oglądania filmu.

Gasnący Płomień (Gaslight), 1944, Reżyseria: George Cukor, Producent: Arthur Hornblow Jr., Scenariusz: John Van Druten, Walter Reisch, John L. Balderston na podstawie sztuki Patricka Hamiltona

Do ściągnięcia:

http://rapidshare.com/files/231200684/GL1944.part01.rar
http://rapidshare.com/files/231215596/GL1944.part02.rar
http://rapidshare.com/files/231223464/GL1944.part03.rar
http://rapidshare.com/files/231230476/GL1944.part04.rar
http://rapidshare.com/files/231237258/GL1944.part05.rar
http://rapidshare.com/files/231246739/GL1944.part06.rar
http://rapidshare.com/files/231254628/GL1944.part07.rar
http://rapidshare.com/files/231262661/GL1944.part08.rar
http://rapidshare.com/files/231275973/GL1944.part09.rar
http://rapidshare.com/files/231286618/GL1944.part10.rar
http://rapidshare.com/files/231297920/GL1944.part11.rar
http://rapidshare.com/files/231308257/GL1944.part12.rar
http://rapidshare.com/files/231323219/GL1944.part13.rar
http://rapidshare.com/files/231329685/GL1944.part14.rar

czwartek, 19 maja 2011, gumpiarz99

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/05/19 14:06:42
Moja kolejna zaległość, ale powstawało wtedy tak wiele dobrych filmów, że zawsze się znajdą takie, których się nie widziało. Ale nawet na temat filmów, których nie widziałem potrafię co nieco powiedzieć :) O "Gasnącym płomieniu" z 1944 roku wiem tyle, że jest to remake brytyjskiego filmu Thorolda Dickinsona z 1940 roku. Podobno hollywoodzkim producentom tak bardzo spodobał się ten brytyjski film, że zamierzali wykupić wszystkie kopie i je zniszczyć, by wersja amerykańska była tą pierwszą i jedyną. Ale to się nie udało i brytyjską wersję też można oglądać i podobno jest równie dobra.
-
2011/05/19 14:52:57
Może jestem czarnowidzem, ale z moich doświadczeń (nie własnych, ale jako psycholog rozmawiam często z teoretycznie bardzo współczesnymi kobietami) wynika, że taki scenariusz i dzisiaj przeszedłby z łatwością. Przynajmniej w rzeczywistości, bo może w kinie nie, tego nie wiem.

Film dopisuję do listy "obejrzeć gdyby była okazja". A Cukor kojarzył mi się do tej pory w zasadzie wyłącznie z "My Fair Lady"...