czyli laik ogląda klasykę
Blog > Komentarze do wpisu
231. Pustka - cynizm, tajemnice i brak zaufania
No i mamy kolejny smutny i cyniczny film z rzędu. Mamy też w roli głównej jedną z największych gwiazd w całej historii Hollywood. Dodajmy do tego tajemnicę, klimat noir, napięcie i ciekawie poprowadzoną wojnę psychologiczną. Pustka to bardzo dobry, trzymający w napięciu kryminał z elementami dramatu i romansu.

Dixon Steele jest krewkim scenarzystą. Pewnego dnia zaprasza do domu szatniarkę z klubu w którym często przesiaduje. Tak się składa, że dziewczyna zostaje zamordowana jeszcze tej samej nocy a Steele zostaje głównym podejrzanym. Alibi zapewnia mu przepiękna sąsiadka. Dixon i Laurel zakochują się w sobie. Lecz im lepiej Laurel poznaje sąsiada tym bardziej jest przekonana, że to jednak on zabił tamtą dziewczynę.

Humphrey Bogart jaki jest każdy widzi. Ale tym razem nie gra detektywa, nie gra nawet zbyt przyjemnej postaci. Jego Dixon jest brutalny, nieprzyjemny i krewki. Przy okazji Bogart dodał mu trochę dobrze znanego cynizmu. W efekcie nie jest to postać miła. Właściwie widz do samego końca nie wie, jak go oceniać. Laurel (wczesna rola Glorii Graham) jest olśniewająca i równie tajemnicza co Dixon. Z biegiem czasu staje się coraz bardziej stłamszona przez partnera. Dixon staje się bardziej brutalny i nieokiełznany. Zrzuca swoją maskę i tej nowej twarzy Laurel się boi.

Napięcie i tajemnica. Te dwa aspekty napędzają film. Właściwie do samego końca nie wiemy czy Steele jest mordercą czy nie. Na początku jesteśmy pewni, że to niemożliwe. Jednak im bliżej końca tym takie rozwiązanie wydaje się coraz bardziej oczywiste. A jeżeli jest winny, to co czeka Laurel. Czy też skończy w przydrożnym rowie, czy uda jej się uciec? Im bliżej końca filmu tym mniej wiemy, a im mniej wiemy tym większe rośnie w nas napięcie.

A jako że siła filmu tkwi w tajemnicy, to nie dużo więcej mogę napisać, żeby całkowicie nie zepsuć projekcji osobom, które jeszcze filmu nie widziały. Zakończenie jest zupełnie nie Hollywodzkie. Nie ma naciąganego happy endu. Na koniec zostaje wielka pustka. Najlepszym komentarzem do filmu będzie cytat z niego, cytat, który brzmi lekko tandetnie, ale trzeba obejrzeć film do końca, żeby zrozumieć jego wielkość:

I was born when she kissed me, I died when she left me, I lived a few weeks when she loved me...

Pustka (In a Lonely Place), 1950, Reżyseria: Nicholas Ray, Producent: Henry S. Kesler, Robert Lord, Scenariusz: Dorothy B. Hughes, Edmund H. North, Andrew Solt na podstawie powieści Dorothy B. Hughes

Do ściągnięcia:

http://www.megaupload.com/?d=ZBCXFEMM
http://www.megaupload.com/?d=AXLLPKJN
http://www.megaupload.com/?d=VBV4TSIO
http://www.megaupload.com/?d=TW0Z6EOC

czwartek, 27 października 2011, gumpiarz99

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/11/10 10:56:47
Widziałem w księgarni nowe wydanie książki "1001 filmów...". Na okładce Natalie Portman w charakteryzacji z "Czarnego łabędzia".
-
2011/11/12 23:45:42
Może wypadało by nabyć. Ciekawe czy poprawili te liczne pojawiające się błędy.